Wiadomo, że słabość do kotów u mnie od zawsze.
To czemu nie na szydełku :)
Chusta w delikatnych kolorach, roboczo nazwana "cappuccino".
Równie "smakowita" co taka kawa, 50% wełny i 50% akrylu, z błyszczącą niteczką dla miękkiego otulenia się.