środa, 17 września 2014

Troszkę filcowania

Brałam z rodziną ostatnio udział w pikniku 
na którym między innymi moja koleżanka prowadziła mały kursik filcowania na mokro.
Córki "ufilcowały" sobie na nim kuleczki. 
Po powrocie do domu dodałam do nich "na sucho" kilka paseczków z wełny 
oraz kilka drewnianych koralików, sznureczek lniany i zawieszki.
Z dwóch niebieskich kulek powstały kolczyki. 



Z czerwonych i białej naszyjnik.